Polecam.
Emsia"."
15.05.2012 o godz. 14:39
Zapraszam serdecznie na moją stronę - Kolekcjonerka a na niej znajdziecie moje stylizacje, moje przemyslenia i duzo duzo wiecej...
Tagi:
kolekcjonerka
07.05.2012 o godz. 20:00
Witam.
Odkąd jestem tu z wami już prawie 4 lata, moje gusta muzyczne się zmieniły i to znacznie, oświadczam iż, przerzucam się na muzykę Reage, Hip-Hop i Rap.
Ostatnio przerzuciłam się tez na piosenki Grubsona, czyli np jedna z moich ulubionych:
Słucham też ostatnio piosenki : Entre la playa ella y yo letra w dwóch wersjach.
Oto pierwsza:
A to druga: Vamos a la playa
Myśle że będzie okey.
Odkąd jestem tu z wami już prawie 4 lata, moje gusta muzyczne się zmieniły i to znacznie, oświadczam iż, przerzucam się na muzykę Reage, Hip-Hop i Rap.
Ostatnio przerzuciłam się tez na piosenki Grubsona, czyli np jedna z moich ulubionych:
Słucham też ostatnio piosenki : Entre la playa ella y yo letra w dwóch wersjach.
Oto pierwsza:
A to druga: Vamos a la playa
Myśle że będzie okey.
Tagi:
Muzyka : nowy styl
22.04.2012 o godz. 12:20
Strasznie ciezko mi was opuszczac, bo tyle czasu tu spedziłam, wiec raz na jakis czas dodam jakas notke. U mnie dobrze, ciagle dzialam na www.kolekcjonerka.pl ale dopadlo mnie wiosenne przesilenie. Ostatnio padam z nog i chyba musze przeorganizowac troche swoje zycie. Lepiej sie odżywiac, cwiczyc itd, bo zombie jestem.
Zapraszam was serdecznie na kolekcjonerke - tutaj oraz na profil facebookowy - tutaj A teraz biore sie za wasze blogi :)
Zapraszam was serdecznie na kolekcjonerke - tutaj oraz na profil facebookowy - tutaj A teraz biore sie za wasze blogi :)
Tagi:
ja
03.04.2012 o godz. 14:35
Spełnia się jedno z moich marzeń - wreszcie będę miała swoją osobistą stronkę internetową na której będe mogła pokazać Wam co siedzi w mojej głowie, sercu i duszy. Strona Kolekcjonerka - bedzie zawierać moje pasje - fotografie, modę, stylizacje, recenzje filmowe, serialowe, cytaty moich ukochanych myślicieli i pisarzy, filmiki i muzykę, która mnie inspiruje... jednym słowem, ta strona to ja. W tym tygodniu zaczełam blogowac - mam nadzieje, ze czytanie moich postów bedzie dla Was tak przyjemne jak dla mnie pisanie ich....
Chciałabym Was serdecznie zaprosić na profil fejsbukowy - tutaj do zaglądania i czytania moich tekstów.
Stronę znajdziecie pod adresem :)tutaj
Mam nadzieje, ze moi znajomi z bloblo beda odwiedzac strone, bo tutaj bede zamieszczac raczej prywatne wpisy :)
Se
rdecznie zapraszam!!!!!!!! A poniżej efekty mini sesji zdjeciowej promujacej stronę :) Chciałabym Was serdecznie zaprosić na profil fejsbukowy - tutaj do zaglądania i czytania moich tekstów.
Stronę znajdziecie pod adresem :)tutaj
Mam nadzieje, ze moi znajomi z bloblo beda odwiedzac strone, bo tutaj bede zamieszczac raczej prywatne wpisy :)
Se
27.02.2012 o godz. 17:51
Dzień piętnasty - buty...
Dzień szesnasty - coś co dziś jadłam...
Dzien siedemnasty - na półce...
Dzień szesnasty - coś co dziś jadłam...
Dzien siedemnasty - na półce...
21.02.2012 o godz. 17:30
Strona jeszcze w przygotowaniu, ale profil facebookowy juz działa. Zapraszam kochani do polubienia profilu KOLEKCJONERKI .
21.02.2012 o godz. 17:25
- nowa strona już w przygotowaniu. Mam nadzieje, ze bedziecie ja odwiedzać tak jak tego bloga przez ostatnie 3 lata :)
Tagi:
kolekcjonerka
strona
15.02.2012 o godz. 14:08
Dzien dwunasty - widziane z bliska...
Dzien trzynasty - widziane z daleka...
Dzień czternasty - kwiaty....
Dzien trzynasty - widziane z daleka...
Dzień czternasty - kwiaty....
15.02.2012 o godz. 14:02
...to stary cytat, który powtarza się beznamiętnie i odruchowo. Martwisz się, wiec każdy ci powie, ze życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać. Łatwo powiedzieć, ale kiedy nie potrafisz wsiąść się w garść i z trudem przychodzi Ci dosłownie wszystko, te słowa traktujesz jako wytarty slogan...
Przyznam szczerze, miałam wielki dołek i było mi po prostu wstyd - bo ja wielka bojowniczka o optymizm i wiarę w siebie, poległam pod ciężarem codziennych obowiązków i tak naprawdę nie wiedziałam co mam robić dalej...
Najłatwiej wtedy złorzeczyć, najlepiej na wszystko, na cały świat : to przez nią, przez niego, przez nich, bo los nie jest łaskawy, bo zdrowie kiepskie, bo to nie dla mnie. Jak łatwo wtedy pomyśleć : jestem nieszczęśliwa i zamknąć się w czarnej dziurze swoich zmartwień.... Szczególnie jak się jest zmęczonym tymi samymi obowiązkami i dzień w dzień nie widzi się poprawy swojego bytu...
Wtedy najlepiej obejrzeć programy typu "Interwencja", "Uwaga", "Rozmowy w Toku", albo obejrzeć odcinek
"Mody na sukces" - tam to dopiero są problemy... Nabrać troszkę pokory i wdzięczności nawet do tych najmniejszych promyków w naszym życiu. Uwierzcie mi jak zaczniecie skupiać się na tych małych źródłach ciepła, one rozbiją ten mrok, może i mozolnie i nie od razu, ale cierpliwością naprawdę można osiągnąć wiele.
Najgorsze co można robić to porównywać się do innych, skupiać się na tym co ktoś ma a ja nie, traci się wtedy wielkie pokłady energii, które można wykorzystać na siebie. Zamiast biadolić, ze nie mam czasu na zwiedzanie wystaw, wystarczy po prostu wyszukać wystawę w internecie. Zawsze jest jakąś alternatywa.
Po urodzeniu Weroniki, w ferworze codziennych zajęć poczułam jakąś dojmującą pustkę. Mój świat kompletnie się zmienił i przyznam nie mogę sie do tej pory w nim odnaleźć - to dopiero 4 miesiące, wiec mam jeszcze czas, ale jako wyznawczyni walki o siebie, poczułam żal i rozgoryczenie. Na szczęście to sie zmieniło, jak wróciłam do starych pasji, zaczęłam blogować i fotografować. Mała tak naprawdę zmusiła mnie do mobilizacji. Odkryłam na nowo znaczenie słowa "miłość- miłość bezgraniczna" - bo dla Weroniki jestem gotowa na wszystko.
Czasem wydaje mi się, ze to dla niej chce być spełniona, świadomą siebie kobietą. Chce jej dać przykład - że można być dobrą żoną, kochana mamą i spełniać sie oddając sie pracy i pasjom. To jej chce pokazać siłę połączoną z kobiecością, pewność siebie która przenosi góry i to, ze warto walczyć o siebie i swoje marzenia, nie poddawać się gdy ma sie kryzys, a wręcz czerpać z niego.
Czy uda mi się to? nie wiem, ale spróbuje...najważniejsze to wziąśc odpowiedzialność za swoje życie i cieszyć się każdym dniem...bo życie jest zbyt krótkie...
Przyznam szczerze, miałam wielki dołek i było mi po prostu wstyd - bo ja wielka bojowniczka o optymizm i wiarę w siebie, poległam pod ciężarem codziennych obowiązków i tak naprawdę nie wiedziałam co mam robić dalej...
Najłatwiej wtedy złorzeczyć, najlepiej na wszystko, na cały świat : to przez nią, przez niego, przez nich, bo los nie jest łaskawy, bo zdrowie kiepskie, bo to nie dla mnie. Jak łatwo wtedy pomyśleć : jestem nieszczęśliwa i zamknąć się w czarnej dziurze swoich zmartwień.... Szczególnie jak się jest zmęczonym tymi samymi obowiązkami i dzień w dzień nie widzi się poprawy swojego bytu...
Wtedy najlepiej obejrzeć programy typu "Interwencja", "Uwaga", "Rozmowy w Toku", albo obejrzeć odcinek
"Mody na sukces" - tam to dopiero są problemy... Nabrać troszkę pokory i wdzięczności nawet do tych najmniejszych promyków w naszym życiu. Uwierzcie mi jak zaczniecie skupiać się na tych małych źródłach ciepła, one rozbiją ten mrok, może i mozolnie i nie od razu, ale cierpliwością naprawdę można osiągnąć wiele.
Najgorsze co można robić to porównywać się do innych, skupiać się na tym co ktoś ma a ja nie, traci się wtedy wielkie pokłady energii, które można wykorzystać na siebie. Zamiast biadolić, ze nie mam czasu na zwiedzanie wystaw, wystarczy po prostu wyszukać wystawę w internecie. Zawsze jest jakąś alternatywa.
Po urodzeniu Weroniki, w ferworze codziennych zajęć poczułam jakąś dojmującą pustkę. Mój świat kompletnie się zmienił i przyznam nie mogę sie do tej pory w nim odnaleźć - to dopiero 4 miesiące, wiec mam jeszcze czas, ale jako wyznawczyni walki o siebie, poczułam żal i rozgoryczenie. Na szczęście to sie zmieniło, jak wróciłam do starych pasji, zaczęłam blogować i fotografować. Mała tak naprawdę zmusiła mnie do mobilizacji. Odkryłam na nowo znaczenie słowa "miłość- miłość bezgraniczna" - bo dla Weroniki jestem gotowa na wszystko.
Czasem wydaje mi się, ze to dla niej chce być spełniona, świadomą siebie kobietą. Chce jej dać przykład - że można być dobrą żoną, kochana mamą i spełniać sie oddając sie pracy i pasjom. To jej chce pokazać siłę połączoną z kobiecością, pewność siebie która przenosi góry i to, ze warto walczyć o siebie i swoje marzenia, nie poddawać się gdy ma sie kryzys, a wręcz czerpać z niego.
Czy uda mi się to? nie wiem, ale spróbuje...najważniejsze to wziąśc odpowiedzialność za swoje życie i cieszyć się każdym dniem...bo życie jest zbyt krótkie...
14.02.2012 o godz. 20:54
Dzień dziesiąty - cos co zrobiłam.... oraz dzień jedenasty - coś zabawnego..
12.02.2012 o godz. 15:13
"The Good and the Bad" to tytuł sesji z boską i diaboliczną Kate Moss - która odsłona modelki podoba wam sie bardziej? Ja nie moge sie zdecydwoac...
10.02.2012 o godz. 13:58
czyli cos nowego....,technologia i autoportret bez twarzy....
10.02.2012 o godz. 13:53
Jak dobrze wiecie jestem wielkim i oddanym fanem kieleckiego zespołu "Pozytywka" - pamietam pierwszy skład, pierwsze teksty i marzenia o wielkiej karierze. Myślę, że te marzenia niedługo się spełnią, bo młody zespół ciężko pracuje na zasłuzoną sławe, a co najważniejsze i kluczowe fundamenty zespołu oparte są na dobrych kompozycjach i tekstach. W grudniu 2011 miałam przyjemność robic zdjecia "Pozytywce" w piwnicach kieleckiego Wojewódzkiego Domu Kultury. W styczniu tego roku "Pozytywka" zarejestrowała dwa utwory - "Zanim Puszczę Ster" i "Prawdziwe Czary" w lubelskim studiu Hendrix pod okiem i uchem realizatora Sławka Gładyszewskiego. Zapraszam serdecznie na stronę Pozytywki w celu wysłuchania najnowszych piosenek oraz do zapoznania sie z najnowszym składem zespołu...
Jezeli podoba Wam sie muzyka - polubcie POZYTYWKĘ na facebooku :)
Jezeli podoba Wam sie muzyka - polubcie POZYTYWKĘ na facebooku :)
06.02.2012 o godz. 17:26
czyli - ktoś kogo kocham oraz wspomnienie z dzieciństwa...
06.02.2012 o godz. 17:17











































